poniedziałek, 9 kwietnia 2012

#5

Jutro = :3
Minachomika i te sprawy. Święta wyjątkowo rodzinne i chociaż nie jest bardzo kurczakowo i zającowo, to przynajmniej oglądamy razem Legalną Blondynkę, siedzimy i nie kłócimy. Miałam dzisiaj tak niesamowicie poryte sny, że nie ogarniałam kilka minut po przebudzeniu. Na przykład że ścięłam sobie włosy, albo że moja siostra zjeżdżała na rowerze i desce jednocześnie z jakiejś góry, wtf o: albo że w Głogowie było metro. Nałożyłam sobie dzisiaj maskę na twarz i wyglądałam jak zielone ufo, mrau. Poza tym pomalowałam paznokcie, w końcu trzeba wyglądać. Zjadłam dzisiaj płatki z mlekiem, dziwne. No i muszę zacząć się uczyć z historii i dokończyć spodenki, co zresztą dokumentuję. Poszłabym na basen, propozycja godna rozpaczenia w czwartek. Notka o niczym, luv <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz