środa, 22 stycznia 2014

pisanie planu wypowiedzi maturalnej w toku

Nosz do cholery jasnej, nie mam zielonego pojęcia od czego zacząć swoją głupią wypowiedź maturalną, nie przychodzi mi nic do głowy, więc postanowiłam napisać notkę na blogspociałkę. Każdy już ponarzekał na śnieg, że zimno, że szlugi nie można spalić bo ręce odmarzają, że nie ma miłości, że nogi po studniówce bolą, że szkoła, że matura za 101 dni, że nie ma kasy i że nic się nie chce, że łóżko to najbardziej wskazane miejsce do życia. Stwierdzam, że chciałabym nagrać filmik pod jakąś fajną piosenkę pokazującą moje zycie w Głogowie, byłby to projekt na kilka miesięcy oczywiście, ale gdyby wyszło ogarnięcie, to byłoby cudownie. Wracając do narzekania, to jestem wiecznie głodna, chyba przez to trzęsienie się z zimna mój organizm spala więcej energii i każe mi ją szybko uzupełniać.

Żeby już nie gadać o niczym, postanowiłam zrobić listę super rzeczy, które ostatnio (lub już od dłuższego czasu) poprawiły mi humor i jakość egzystowania. Taki TAG My Favourites. JESTĘ BLOGERKĄ.

1. Sok jałkowo - cynamonowy z bierdy. Miłość, święta w płynie, cynamonove love.


 2. Lakier z Sephory z drobinkami brokatu w kolorze złotym i srebrnym, idealny do malowania np. samego sercecznego palca i kciuka, na studniówce miałam nim pomalowane wszystkie paznokcie, które utrzymały się tydzień w idealnym stanie.


 3. Pięknie pachnie, cudownie odżywia zmarznięte dłonie. Ma gęstą formułę a mimo to szybko sie wchłania


 4. Pozostawię te kilkaset elementów kolorowego szczęścia bez komentarza, najlepszy prezent świąteczny ever.


5. Buty z bershki w których przetańczyłam 11,5 godziny, potem przez 2 dni bolały mnie stopy, ale było warto! Bez platformy, bez zbędnego gunwa, z nowiutkimi flekami prosto od szewca. Kupione pod koniec 2012 sprawują się idealnie i były moim zbawieniem podczas prawie każdej 18.


 6. Ostatni kosmetyczny zakup - korektor z bell. W przeddzień studniówki potrzebowałam na gwałt jakiegokolwiek kosmetyku, który zakryje moje okropne cienie pod oczami i milion wyprysków, które postanowiły sie akurat wtedy pojawić. Jest mega jasny (01) i idealnie blenduje się z podkładem.


 7. Niebo w gębie, dosłownie. Kolejna miłość prosto z biedronki, biała czekolada w postaci pucho pianki, nie może nie smakować.



 8. Już dawno chciałam zrobić ranking piosenek na tej cudownej płycie!

I MARY JANE HOLLAND
II MANICURE
III DONATELLA
IV G.U.Y
V VENUS
VI AURA
VII GYPSY









xoxo

4 komentarze:

  1. BRAKUJE JOLECZKI, KTORA CZYNI TWOJE ZYCIE PIEKNIEJSZYM, a to oreo z biedry jest ohydne ://
    a co do plyty, to dope forever <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z tego korektora od Bell wgl nie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja musiałam coś szybko dorwać, ale nawet teraz dobrze spełnia swoją rolę, szczególnie jak jestem chora i mam czerwony reniferowy nos :D tak ogólnie nie mam problemów z niedoskonałościami i używam go bardziej jako rozświetlacza pod oczy i w szczególnych przypadkach, ale chciałabym niedługo zakupić jakiś w pędzelku :)

      Usuń