niedziela, 14 kwietnia 2013

NEWNEWNEW!

Stwierdziłam, że dotychczasowa forma bloga mi nie odpowiada. i tak w sumie nic tu nie pisałam, a mam wiele nowych pomysłów i planów, które można by tu pozamieszczać :D po pierwsze: nowa nazwa. FLEURETIVE. wzięta z estywacji (sen letni, przeciwieństwo hibernacji, w sumie nie przeciwieństwo, ale nie wiem jak to wytłumaczyć; tak, tak, olimpiada ekologiczna wciąż daje o sobie znać :c) więc jest to pomieszanie estywacji z... no własnie, na początku chciałam wcisnąć blossom, bo bardzo wdzięcznie brzmi, jednak stwierdziłam, że fleur z francuska jest uroczy. zaczęłam więc w translator wpisywać zmieszanie tych słów i odktyłam że fleur - kwiat, a retive - zbuntowany, niespokojny. no więc łącząc te dwa wyrazy powstało właśnie nowe coś, zamiast kolorfull.
Ten blog będzie teraz skarbnicą moich ulubionych rzeczy. od tych, którymi się inspiruję, przez muzykę (zero Gagi), po jedzenie :3 czyli o wszystkim, ale nie o niczym, czas obalić tą beznadziejną teorię. w sumie o czymś, bo o mnie C:

"Get this party started", a na początek kilka grafik, do których mam ogromną słabość, dlatego też zajmują wielką część mojej ściany.















Zdecydowanie królują geometryczne wzory, proste formy, jednak ciekawym przedstawieniem rzeczywistości też nie pogardzę. nierzeczywiste, nierealne, wymyślone, UWIELBIAM. prosty przekaz, zero nadętości i żadnego przerostu formy nad treścią, minimalizm, bo mniej znaczy więcej.


piosenka na dziś: MARINA&THEDIAMONDS

Mam nadzieję, że będziecie stale odwiedzać tego bloga, będę tu pisać więcej niż na fotoblogu, który ostatnio zamienił się w jedną wielką czarną dziurę wyżalania się i kłótni, w sumie sama sobie jestem winna. Ale nieważne, dodajcie do zakładek, obserwowanych, cokolwiek C:

xoxo, Joanne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz