Korzystając z tego, że dzisiaj najlepszy dzień tygodnia, bo na następny dzień można spokojnie zapić kaca i zregenerować się ciepłym rosołkiem przy niedzielnym obiadku, ja zostałam w domu (chociaż w każdej chwili może to się odmienić, wystarczy tylko telefon z hasłem: wino na elimii plater i Asia wbiega z mieszkania). Dochodząc do głównej myśli dzisiejszego posta, będzie to przegląd piosenek z czasów mojej podstawówki/gimnazjum, kiedy ukrywałam przed rodzicami to, że oglądam mtv i gapię się w ekran obserwując wijącą się na rurze Britney Spears, wijącą się na mikrofonie Avril Lvigne, czy też po prosu wijącą się na podłodze Shakirę. Jak to moi ćwiczeniowcy osttanio mają w zwyczaju wtrącanie angielskich słówek w środek zdania (ta gazeta była taka sophisticated - polskie media; przepraszam że odeszłam, ale mieliśmy małe misanderstending - pływalnia). Parafrazując babeczkę od basenu i chrisa browna, LET'S GO!
1. Pierwszą piosenką jest ta, której tekst jako pierwszej uczyłam się na pamięć. Błoto, bawoły, góry, czy potrzeba czegoś więcej? WHENEVER, WHEREVR!
Shakira - Whenever, wherever
2. NIGDY nie mogłam zrozumieć o co chodzi w tym teledysku, szczególnie we fragmencie z myszą i biczem, pamiętam natomiast, że usiłowałam nagrać tą piosenkę na swoją nokię już z kolorowym (!) wyświetlaczem i ustawić ją na dzwonek. Udało mi się. I did it well.
Jennifer Lopez - Do it well
3. Tej piosenki już dołałam nauczyć się na pamięć. Byłam z siebie taka dumna, szczególnie, gdy wszyscy wymyślaliśmy słowa na szkolnej dyskotece. Klubowe teledyski wersja 2.0, Rihanka na początku swej drogi! Mama mama makosa
Rihanna - Don't stop the music
4. Każda płakała słuchając tego. Nie wypieraj się tego, to nie ma sensu. Chciałaś Billa. Albo Toma. Wiem to. Chodziłaś po korytarzach i śpiewałaś to jedno jedyne zdanie refrenu, bo nie potrafiłaś zaśpiewać dalej. Mam to samo do tej pory! Durszdenmonzuuuun
Tokio Hotel - Durch Den Monsun
5. To jest klasyk. Jeżeli nie było tego na dyskotece, to trafiłeś w złe miejsce. Z biegiem lat i coraz lepszą znajomością języka angielskiego oraz idiomów zaczęłam się zastanawiać, co moi rodzice myśleli, gdy słodko wrzeszczałam "I rather do you on the backseat of my car"
Akcent - Kylie
6. Chciałam wyglądać jak ona, chciałam mieć takie ubrania, chciałam chodzić pośrodku stołu. Chciałam być Fergie. Nadal chcę. Kocham ją. Kocham tą piosenkę.
Fergie - London Bridge
7. To jest włąśnie ten teledysk, który chowałam przed mamą. Znowu Fergie. Znowu piękno. Znowu ekstaza. Powinnam przestać pisać równoważnikami zdań. Najlepsze jest to, że m dalej zagłębiam się w moje dawne muzyczne miłości, tym bardziej uświadamiam sobie że teksty były równie idiotyczne, co teraz. Ale przekaz w popie nie należy do priorytetów! Prekursor anacondy, lookin' at my humps, humps.
The Black Eyed Peas - My Humps
8. Każdy kiedyś przechodził fazę emo. A one były doskonałe. Pianina z balonami, szalone domówki, odrobina gitary i każda myślała, że słucha rocka. Bez tej piosenki informatyka nie istniała, REBEL
Blog 27 - Wid Out Ya
9. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy to właśnie nie ten teledysk sprawił, że zaczęłam doceniać płeć piękną. Zielony gorset i podarte kabaretki, blond włosie, niestarzejąca się Avril, tancerki i ten mikrofon. GODDESS!
Avril Lavigne - Hot
10. Paski i złoto. Do tego wspaniały teledysk, który był jak wyciągnięty z Disneya. Dla nastolatek, tych chcących być bogatymi. Przesłodzony do granic możliwości, ale to Gwen, a Gwen może wszystko. Sweeeeet!
Gwen Stefani ft Akon - Sweet Escape
11. Rura. Klub. Britney, Ja już nic więcej od życia nie potrzebowałam, nadal uważam, że to jedna z najlepszych piosenek trochę już upadłej gwiazdy. IT'S BRITNEY, BITCH
Britney Spears - Gimmie More
11. Od tej piosenki rozpoczęła się legenda. Kuloodporna grzywka, kula dyskotekowa, błyskawica i delfin w basenie. Kolejna domówka, na którą pragnęłam iść. No i czas na anegdotę. Jak Asia śpiewała refren jeszcze w 1 gimnazjum? LET'S PLAY, GONA BE OŁKEJ!
Britney Spears - Gimmie More
11. Od tej piosenki rozpoczęła się legenda. Kuloodporna grzywka, kula dyskotekowa, błyskawica i delfin w basenie. Kolejna domówka, na którą pragnęłam iść. No i czas na anegdotę. Jak Asia śpiewała refren jeszcze w 1 gimnazjum? LET'S PLAY, GONA BE OŁKEJ!
Lady Gaga - Just Dance
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz