poniedziałek, 4 maja 2015

how to: look good everyday

Dzisiaj będzie świetny poradnik dla wszytskich kobiet, które tak jak ja nienawidzą wstawać rano a chcą wyglądać na ogarnięte mimo tego, że spały jakieś 2 godziny, bo siedziały na youtube albo oglądały powtórki seksu w wielkim mieście. Albo kurwa się uczyły, albo obudziły się w obcym mieszkaniu i mają 30 minut na powrót do swojego, przywrócenie do świata żywych i wyjazd na uczelnię.

1. Umyj się, zmyj wstyd i makijaż. Bo pewnie jesteś leniem i go nie zmyłaś wieczorem. Zrób peeling, jak nie stać cię na peeling bo w miesiącu kupiłaś za dużo papierosów, to weź miskę, jebnij 2 łyżki cukru, dodaj kawę (będziesz opalona jak aniołki wiktoriasikret) i zalej jogurtem/kremem/olejem/czymkolwiek płynnym. Włosów nie musisz myć, do tego jeszcze dojdziemy. Na koniec zmotywuj się i wylej na stopy lodowato zimną wodę. Trust me, pomoże.

2. Suchy szampon to tak naprawdę mąka. Wykorzystaj tę wiedzę i po prostu wmasuj trochę koksu w skórę głowy, wyczesz ładnie żeby białych plam na włosach nie mieć (hehe) i już możesz grać w reklamie szamponu. Ewentualnie caritasu.

3. Świeża i pachnąca jak wiosenny poranek nałóż grubą warstwę kremu na twarz. Wcześniej zwiąż włosy a w międzyczasie ubierz się. Jeśli nie wiesz jak się ubrać, wejdź na lookbooka. Albo sprawdź prognozę pogody, czasami się przydaje. Generalnie wyznaję zasadę, że jeśli czujesz się cudownie wkładasz sukienkę. Jeśli nie masz ogolonych nóg, wkładasz czarne rajstopy. A jeśli czujesz się jak śmieć, ale nie masz kaca (isnieje prawdopodobieństwo wywalenia się), dodajesz obcasy. Na obcasach nikt nigdy nie poczuł się jak śmieć. Jak masz wyjątkowo dobry humor, to załóż pończochy. I tutaj mały apel, nie bądź ignorantką i nie przypinaj samonośnych pasem, BŁAGAM. Nie dość, że wygląda chujowo, trudno jest w ogóle przypiąć żabki do kawałka sylikonu, to jeszcze wyglądasz jak tania kurwa z ulicy. Isnieje coś takiego jak specjalne pończochy do pasa, serio! Nie wiesz na jaki kolor postawić? Czarny zawsze będzie idealny. Dodaj leżący na wierzchu jakikolwiek naszyjnik i leć jak wiatr!

4. Kiedy już masz sukienkę i obcasy, czas wmasować w ręce resztki kremu i zająć się twarzą. I teraz drugi apel, jeżeli nie masz więcej niż 5 wyprysków, nie używaj podkładu. Po cholerę? Przykryj je po prostu korektorem, ładnie rozetrzyj i dodaj cieńką warstwę pudru, delikatnie przejedź bronzerem albo różem albo jednym i drugim, zrób brwi, pomaluj rzęsy i wystarczy. Trust me x2. Oooo, dodaj jeszcze szminkę, znaczy pomaluj się nią już w drodze albo w windzie, żeby nie marnować czasu.

5. Włosy. Masz 3 wyjścia, które zawsze się sprawdzą, albo rozpuścić i zostawić w stanie spoczynku, albo związać w artystyczny kok, albo zrobić luźnego warkocza na bok. Wygrasz każdym z 3 sposobów.

6. Zęby.

7. Wpieprz wsyztsko do torby i wyjdź.


PODSUMOWANIE
Jak pewnie zauważyłyś, nie mam przeznaczonego czasu na śniadanie, powód jest prosty, mianowicie stałe produkty nie przechodzą przez mój żołądek przed 9-10. Ale gdyby było inaczej, to po prostu dzień wcześniej robiąc kolację, przygotowałabym dodatkową kanapkę i włożyła do lodówki i rano wraz ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami wpakowała do torby.

Aneks 1
Co jest Ci potrzebne w torbie?
Nie rozumiem kobiet, które nie mogą znaleźć w niej nic. Przecież nie dość, że połowa tych rzeczy jest bezużyteczna, to jeszcze trzeba to wszytsko dźwigać. Do życia niezbędny jest Ci portfel z wszytskimi kartami, miejskimi, bankomatowymi, dowodem, legitymacją i prawkiem. Do tego klucze, słuchawki, paczka chusteczek i balsam do ust, jeśli malowałaś się szminką, to szminka. Guma do żucia i długopis i jesteś gotowa na podbój świata. Dołóż ewentualnie tampon i wszystko to zmieścisz w 20cm.

CIĄG DALSZY PODSUMOWANIA
Dlaczego sukienka? Bo szybciej jest ubrać sukienkę niż zastanawiać się, która koszulka pasuje do spodni.
Dlaczego obcasy? Bo jesteś pewniejsza siebie.
Dlaczego nie warto nakładać szpachli codziennie rano? Bo i tak każdy ma w to wyjebane.

PODSUMOWANIE 2
Policzny ile czasu zajmują wszystkie czynności wykonane w trybie przyspieszonym, ale bez przesady.
- mycie się - 4 min
- włosy - 2 min
- ubranie - 5 min
- poprawienie urody - 3 min
- wpakowanie wszystkiego do torby - 2 min
- zęby - 3 min

= 19min, jedną dostajesz w gratisie, zrób z niej pożytek

Aneks 2
Kluczowe sprawy.
Najważniejszą rzeczą jest to, żeby robić kilka czynności jednocześnie. Kąpiąc się pomyśl, co chcesz założyć, malując posłuchaj miłej muzyki i zastanów się, który naszyjnik będzie pasować. I naprawdę, nie trzeba biegać po całym mieszkaniu. I naprawdę, da się. Robię to od 4 lat i idzie mi świetnie. I pamiętaj, że połowę czynności możesz wykonać w autobusie. Przejechać twarz pudrem, usta pomadką, zjeść śniadanie, powtórzyć materiał na zajęcia, zrobić warkocz, przejechac usta pomadką jeszcze raz. I tak o 7;20 nikt nie oczekuje od nikogo niezkazitelnego wyglądu, a znajomi z uczelni widzieli cię pewnie w zdecydowanie gorszym stanie na ostatniej imprezie. Tak więc głowa do góry, wyglądajmy flawless każdego dnia!

WYJAŚNIENIE
No jasne, że są dni, kiedy masz ochotę zostać w dresie. I wiesz co? Po prostu to zrób. W sensie zostań w dresie, ale na uczelnię zapieprzaj, dowiesz się nowych i inspirujących rzeczy, na pewno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz