Właśnie odkryłam, że ostatni raz tu zaglądałam 6 stycznia.
Tyle, jeśli chodzi o regularność i obietnicę ćwiczenia języka, czuję się w tym momencie jak wyrzucona przez węża i wyliniała skóra, którą zrzucił, bo była mu niepotrzebna. Chociaż zawsze jak byłam w zoo, to żeby dojść do węży trzeba było przejść obok terrariów z pająkami, których się panicznie boję.
Co więc robiłam przez ostatnie 8 jebanych miesięcy?
Od stycznia do maja ryczałam pod kołdrą, z krótkimi okresami sztucznych uśmiechów na uczelni, Następnie na początku czerwca straciłam laptopa jak i wiarę w siebie i ujebałam dwa egzaminy, które, byłam pewna, że zdam. A skoro piszę notkę, to oczywiście znaczy, że poprawkę mam za kilka dni, a ja robię wszystko, żeby tylko nie wertować wydrukowanego skryptu.
Od lipca do połowy sierpnia pracowałam w Tesco na przebudowie i zanim zaczniecie się śmiać, to wiedzcie, że miałam 14zł na godzinę. To było we Wrocławiu, gdzie zresztą wyrobiłam urbancarda, a następnie przenieśliśmy się do Gdańska, gdzie nad morzem sprzedawałam oscypki. Haha, oscypki nad morzem, umieram ze śmiechu. I wróciłam do Głogowa i mój pokój przypomina domy ludzi, o których robi się programy i potem puszcza na TLC. Od kilku dni jestem na śmiesznych tabletkach przepisanych przez miłą panią doktor, które chyba mi nie pomagają.
Czy więc właśnie one są powodem, dla którego w końcu zalogowałam się na blogspota, na którego na szczęście nie musiałam pamiętać hasła, bo chrome mnie kocha? Niekoniecznie, ponieważ mają zacząć działać za najwcześniej 10 dni.
Jestem tu, bo dostałam dzisiaj w końcu nowy komputer i muszę szybko nauczyć się klawiatury.
I dlatego że jakaś cząstka mnie, która nie przemawia przez mózg, walczy o przetrwanie. Mózg się już poddał i czeka na egzekucję, czyli zalanie się antydepresantami, a coś wewnątrz nie pozwala mi wsypać w siebie całego opakowania i wierzyć, że kiedyś w końcu wstanę i nawet pójdę a może i pobiegnę przed siebie.
Generalnie proszę mnie otoczyć okresem ochronnym i przytulić, bo się rozlatuję. A jak ktoś mnie nie lubi, to proszę mnie usunąć ze znajomych i się wypchać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz