Faceci to zdradliwe suki.
A wszystko zaczęło się w piątek,
kiedy w sukience i obcasach wracałam z wf-u, z którego i tak się zwolniłam, bo
czułam nadchodzące zapalenie gardła. Przechodząc przez pasy na Starynkiewicza i
uśmiechając się do całego świata (miła perspektywa wydarzeń późniejszych),
zagapiłam się na jakiegoś kutasa za kierownicą, który stał zaraz za babeczką.
Kutas miał auto stare, babeczka nowe, białe i błyszczące. Jaka szkoda, że
gapiąc się na mnie ruszył za babeczką, która gwałtownie zahamowała, a on
uderzył w jej tylny zderzak. A ja, jak gdyby nigdy nic, odeszłam z pierwszą myślą
jaka nasunęła mi się do głowy: ciekawie, co kutas powie żonie?
Kochanie, muszę zapłacić jakiejś
kobiecie, bo wjebałem się w jej zderzak, bo zagapiłem się na 3 razy młodszą
dupę.
A, to w porządku kochanie, tylko
wynieś jeszcze śmieci.
Siedząc ostatnio na ławce pod
blokiem i robiąc podsumowanie zeszłego roku, odkryłam kilka niechlubnych prawd
i statystyk. Wiecie, co jest żałosne? ¾ „facetów”, z którymi miałam bliższe czy
dalsze stosunki, miała kogoś. Am I a slut? Skądże znowu, wiedziałam tylko o
jednym przypadku i karma już zdążyła do mnie wrócić. Po tym wyznaniu nasuwa się
kilka zasadniczych pytań, dlaczego oni zdradzają? Czy naprawdę nie wystarczy im
ich dziewczyna? Niby po alkoholu. A wiecie, że alkohol pity jest na własną
odpowiedzialność i o ile ktoś ci go podstępem nie dolewał, nie jest to nawet
środek łagodzący? Oklepane pierdolenie, że potrzebuję kogoś nowego. No to nie
wiem, zerwij z nią i rób co chcesz?
Po ostatnim razie, kiedy nagle
dowiedziałam się, że kutas ma laskę, poczułam się jak recykling. I ja wiem, ze
to nie moja wina, a do moich obowiązków nie należy sprawdzanie, czy właśnie kogoś
nie zdradza. Excusez-moi, ale jak ja mam w przyszłości zaufać facetowi? Mając w
głowie zeszły rok powinnam stwierdzić, że związki nie mają jakiegokolwiek
sensu, nawet narzeczeństwo nie jest w stanie powstrzymać samca od udowodnienia
swej męskości. Dziwnym trafem, obrączki nie było, a o wszystkim dowiedziałam
się przez absolutny przypadek po 5 miesiącach. Przeuroczo.
Skoro nie ma zaufania, to może
kobiety powinny tatuować swoje imię na czole faceta? Albo nie wiem, nie powinny pozwalać mu wychodzić z domu? Ani do pracy?
To wszystko jest absolutnie
bezsensu, ale pragnę wystosować dwa małe apele. First thing, first jeśli masz
chłopaka, który na 100% Cię nie zdradza i jest absolutnie najlepszy, pozbądź
się złudzeń. Ale jeśli masz absolutną pewność, doceniaj go najmocniej jak się
da, bo teraz wierność jest chyba najrzadszą cechą.
Secondly, jeśli jesteś kutasem,
który zdradził swoją laskę, jebnij się w ryj i uświadom sobie, jak bardzo
zraniłeś „najważniejszą” osobę swojego życia.
I TYM OTO POZYTYWNYM AKCENTEM
KOŃCZĘ DZISIEJSZĄ NOTKĘ I ZABIERAM SIĘ ZA PRAWO PRASOWE I REPORTAŻ NA ETYKĘ
DZIENNIKARSKĄ,KTÓRY MIAŁAM PISAĆ, ALE WYSZŁO TO CO WYSZŁO. ETYCZNIE.
fantastycznie XD
OdpowiedzUsuńsad okregowy rzeszow rozwod
OdpowiedzUsuń